Tytuł
Inżynier technologii żywności
Jestem inżynierem technologii żywności po Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, kierunek technologia żywności i żywienie człowieka, zakres technologii żywności.
Robię to jako mama, która sama układa posiłki sportowca: pudełko, przerwa między meczami, obiad na dłuższy dzień. Stawiam na rozwiązania, które da się utrzymać w zwykłym tygodniu treningowym, bez sztywnej diety i bez kombinowania od zera każdego ranka.
Prywatnie jestem mamą dwójki dzieci uprawiających sport, dlatego energia, regeneracja i to, co mieści się w lodówce turystycznej, są mi bliskie z praktyki, nie tylko z uczelni.
Kieruję się zasadą 7U profesora Stanisława Bergera: urozmaicenie, umiarkowanie, uregulowanie, umiejętność przyrządzania potraw, uprawianie sportu, unikanie nadmiaru tłuszczu, soli i cukru oraz uśmiech. Jedzenie ma dawać energię na trening i spokój w dniu zawodów.